Święto Misia 2017 – podsumowanie

image_pdfimage_print

To już czternaście lat , jak obchodzimy Święto Pluszowego Misia, słowa piosenki Janusza Galewicza:

„Na dobranoc – dobry wieczór miś pluszowy śpiewa Wam Mówią o mnie Miś Uszatek, bo klapnięte uszko mam Jestem sobie mały miś, gruby miś Znam się z dziećmi nie od dziś Jestem sobie mały miś, śmieszny miś Znam się z dziećmi nie od dziś”

Często towarzyszyły nam podczas przeprowadzanych zajęć z dziećmi. Nie ma co się dziwić, gdyż miś jest częstym, popularnym i ulubionym przez dzieci bohaterem książek i filmów.

W świadomości dzieci, ale i dorosłych istnieją rożnego rodzaju miśki. Najbardziej znany od pokoleń jest miś pluszowy – Miś Uszatek z klapniętym uszkiem obchodzący w tym roku 60 urodziny.

Miś Uszatek został stworzony zimą 1957 roku przez pisarza Czesława Janczarskiego i ilustratora Zbigniewa Rychlickiego i był patronem czasopisma „Miś”.

W Izerce rozpoczęliśmy świętowanie od 17 listopada z grupą Muchomorki, na które zaprosiliśmy radnego Bartosza Kijewskiego, który nigdy nam nie odmawia. Przeczytał fragmenty z książki Cz. Janczarskiego o „Misiu Uszatku”.

Inne misie wędrowały do rąk dzieci. Wychodziły z nimi uśmiechnięte ze sklepu. A o tego Misia nikt nie pytał, może dlatego, że stał w kąciku (fragmenty).

Z kolei 24 listopada 2017 dzieci z grupy „Słoneczka” poznały Misia zwanego Paddington stworzonego przez angielskiego pisarza Michaela Bonda, którego „Państwo Brown po raz pierwszy ujrzeli na peronie stacji kolejowej. I to sprawiło, że Paddington otrzymał tak niezwykle jak na misia imię. Paddington bowiem jest nazwą stacji kolejowej w Londynie (fragm. z książki)”.

Dzieci także poznawały historię pluszowego miasia. Popularność misie zawdzięczają prezydentowi USA – Theodoreowi Rooseveltowi. Podczas polowania, jesienią 1902 roku zaproponowano prezydentowi strzelanie do małego poważnie rannego niedźwiadka. Zbulwersowany pomysłem odmówił, a kilka dni później „Washington Post” zamieścił rysunek przestraszonego misia i polityka, który stanowczym ruchem ręki oznajmiał swój sprzeciw. Tak utwierdził się mit dobrego ojca narodu i narodziła się kariera zabawki (na podst. J.Binio „Miś – zabawka …”” SBP, 2013).

A samo święto powstało w 2002 roku dokładnie w setną rocznicę powstania zabawki i dlatego dzień 25 listopada ustanowiony został Światowym Dniem Pluszowego Misia.

Każdego roku pragniemy ciekawie spędzić Święto Plusowego Misia. Czytamy , rysujemy, wystawiamy książki, to wszystko służy rozbudzeniu zainteresowań czytelniczych wśród najmłodszych. Tworzymy rodzinkę misiową, portrety miśków, wyszukujemy najstarszego, słowem udowadniamy „Czy to jutro, czy dziś, wszystkim jest potrzebny Miś”.

Zachęcamy rodziców i dzieci do częstego sięgania po literaturę dziecięcą, organizując ciekawą, kolorową wystawę jak np. o Misiu zwanym Paddington Michaela Bonda.

Dzięki tej wystawie zwiększyło się czytelnictwo książek o misiu, pełnym ciepła i humoru. Na półce były, ale raczej niechętnie dzieci po nie sięgały.

Podsumowaniem misiowego święta, były piernikowe warsztaty prowadzone przez Izabelę Janiak. Wcześniej w piątek policzyliśmy miśki, było ich 2264 czyli nieco mniej niż w 2016 – 2295 i zwyciężyła II a z ilością 419.

Najstarszy miś bo 50 letni należał do Filipa Daszko. Liczyły miśki w szkole nr 1 Karolina Salawa i Sybilla Wójcik, trochę nas zaskoczyło, że wynik okazał się trochę słabszy, ale za rok zapewne będzie lepiej, gdyż wychowawczyni klasy I b pani Danuta Wiatr od 37 lat kolekcjonuje misie i zapowiedziała, że za rok wszystko tj. 387 sztuk przywiezie na liczenie.

Zwycięską klasę II a i wychowawczynię Teresę Fierkowicz nagrodziliśmy warsztatami, które miały na celu edukować przez zabawę , nauczyć kreatywności było pachnąco i bardzo smakowicie. Dużą niespodziankę sprawili nam Dorota Marek i Tomek Chmielowiec, którzy przywieźli dzieciom znaczki misiowe z napisem „Brawo. Misiowi zwycięzcy 2017”.

Odbyło się również misiowe przedstawienie, jako nagroda, 29 listopada gościliśmy aktorki z Teatru Edukacji i Profilaktyki „Maska” z Krakowa, ze spektaklem „Na końcu świata …Przygody Misia i Kacpra pirata…”, która była o przyjaźni i tolerancji.

Dzieci poznały Pirata o imieniu Kacper, który po sztormie wpłynął na nieznaną wyspę, a towarzyszyła mu jego ulubiona przytulanka Miś Pluszobrody. Moc przyjaźni sprawiła, że chłopiec wyzdrowiał, a Pluszobrody stał się prawdziwy i nie zamienił się w pluszaka.

Dzieci reagowały spontanicznie, tańczyły, śpiewały, słowem bawiły się świetnie.

Barwne kostiumy, kurtyna, muzyka zrobiły wrażenie wśród dzieci.

Reasumując należy stwierdzić iż 14 misiowe święto było udane . Za rok również postaramy się aby było ciekawie, kreatywnie, będzie więcej konkurencji, oprócz liczenia misiów to wybierzemy największego i najmniejszego misia, najbardziej puszystego, najbardziej wytartego …

Każdy rok to spektrum pomysłów.

Dodaj komentarz